Inne zdanie gazowni
W poprzednim "Głosie Stargardzkim - Gospodarka" napisaliśmy o możliwości dofinansowania unijnymi pieniędzmi inwestycji stargardzkiego Przedsiębiorstwa Energetyki Cieplnej. Chodziło m.in. o przyłączenie do miejskiej sieci ciepłowniczej kolejnych mieszkań w Stargardzie.
Po publikacji na ten temat list do naszej redakcji przesłał Leszek ťuczak, pełnomocnik ds. public relations Wielkopolskiej Spółki Gazownictwa, który nie zgadza się z użytą w tekście argumentacją prezesa stargardzkiego PEC Ryszarda Wasiłka. Poniżej zamieszczamy treść przesłanego do nas wyjaśnienia.
1. Nieprawdą jest, że piecyki gazowe są niekorzystne dla środowiska naturalnego w Stargardzie. Spalanie wysokometanowego gazu ziemnego powoduje znikomą emisję zanieczyszczeń powietrza. W spalinach tego gazu występują śladowe ilości związków siarkowych, pyłów i węglowodorów aromatycznych. Właśnie dlatego gaz ziemny zaliczany jest do grupy paliw najbardziej przyjaznych środowisku. Dostarczanie ciepłej wody ze źródeł geotermalnych jest oczywiście jeszcze bardziej ekologiczne. Z publicznych enuncjacji kierownictwa ciepłowni geotermalnej w Stargardzie wynika jednak, że z różnych powodów, także technicznych, nie jest ona w stanie zaspokoić potrzeb Stargardu w zakładanym stopniu. Mieszkańcy, którzy zrezygnują z gazowych podgrzewaczy wody, będą więc w większości otrzymywać ciepłą wodę z ciepłowni bazujących na spalaniu węgla, kilkakrotnie bardziej szkodliwych dla środowiska niż gazowe piecyki.
2. Okres użytkowania gazowych piecyków przy ich prawidłowej eksploatacji to nie 10, a 20 lat.
3. Obecnie w Stargardzie koszty uzyskania ciepłej wody z podgrzewaczy gazowych są niższe niż w przypadku korzystania z usług Przedsiębiorstwa Energetyki Cieplnej.
Inne tematycznie powiązane strony:
|